Pierwsze kroki w stronę less waste

Cześć! Mam nadzieję, że lato mija wam przyjemnie. Ja muszę przyznać, że pogoda utrzymująca się od kilku tygodni (maks. 27 stopni na plusie, pochmurne niebo i częsty deszcz) jest dla mnie wymarzona na lato. Po fali upałów w czerwcu naprawdę „najadłam” się słońca na cały rok.

Dziś chciałabym pokazać osobom początkującym, jak proste jest zaczęcie przygody z less-waste. Opiszę poniżej dziesięć prostych akcji, nie wymagających żadnych lub niemal żadnych (maksimum kilka złotych) nakładów finansowych ani dużych zmian w życiu. Takie małe baby-steps, od których warto zacząć swoją drogę do życia bardziej przyjaznego środowisku.

  1. Segreguj śmieci

Niby proste, ale wciąż wiele osób ma to gdzieś. Wystarczą do tego dedykowane kosze. Wstawiam zdjęcie swojej „infrastruktury”. Jak widzisz, nie ma tu żadnych kolorowych, wymyślnych pojemników, są za to najtańsze kosze z IKEI za kilka złotych i papierowe torby z LIDLa za 49 groszy. Możesz użyć pojemników, które już masz w domu.

PS. Plastik i metal segreguję przed wyrzuceniem. Papierowa torby służy do segregowania makulatury.

Jeśli nie wiesz do końca, jak segregować śmieci, polecam zajrzeć do postów na www.ulicaekologiczna.pl – tam jest to świetnie wyjaśnione

2. Kupuj szary papier toaletowy

O ile Ryfka z @szafasztywniary jeszcze Cię do tego nie namówiła 🙂

Szary papier ma masę zalet. Po pierwsze, jest w 100% z recyclingu. Po drugie, jest zwykle pakowany bez plastiku. Po trzecie, jest tani. Po czwarte, jest równie przyjemny w dotyku co papier biały. Po piąte, nie jest chlorowany, a więc jest bezpieczniejszy dla zdrowia skóry.

Pamiętaj, że nic nie jest tak piękne i przyjemne dla oka, jak prostota i naturalność. Nie ma potrzeby bielenia papieru, żeby pasował on do Twojej łazienki.

3. Przypomnij sobie, gdzie jest biblioteka

Zdjęcie z lokalnej biblioteki 🙂

Nie kupuj kolejnej książki, wypożycz coś zapomnianego z biblioteki. Nie umiem zliczyć, ile skarbów literatury odkryłam w ten sposób.

Droższą opcją jest kupienie czytnika i przerzucenie się na e-booki, ale jeśli masz już czytnik, to tym bardziej czas ograniczyć papierowe książki. Można też kupować audiobooki na smartfony, koszt takiego audiobooka jest często niższy niż papierowej książki.

4. Planuj posiłki

Zacznij od planowania obiadów pod kątem tego, aby zużyć w tydzień wszystkie produkty, które się szybko psują po otwarciu (np. przecier, mleko, sok, chleb itd.). Będziesz wyrzucać o wiele mniej jedzenia.

5. Spróbuj naprawić zanim wyrzucisz

Nie wiem jak Ty, ale ja potrafiłam biec do sklepu po nową torebkę, jak tylko urwał mi się pasek od starej. Naprawa paska u szewca kosztowała mnie 10 zł. Upewnij się, że naprawienie ubrania lub innego obiektu jest nieopłacalne (droższe niż nowy produkt), zanim wyrzucisz coś, co można naprawić niedużym kosztem.

6. Kupuj z Polski

Kupując produkty mleczne, warzywa, owoce itd. sprawdzaj, jakiego są pochodzenia. Staraj się wybierać tylko te, które są z Polski (wiadomo, z bananami to się nie uda, ale z pomidorami już może). Ograniczasz wówczas ślad węglowy, który zostawiasz po sobie na Ziemi.

7. Daj sobie spokój z AlieExpress

Myślę, że to trudny podpunkt do zaakceptowania, ale wciąż łatwy do zrealizowania. Nie zamawiaj nic z AlieExpress. Może i tak nic nie zamawiasz, i wówczas – super, już pierwszy krok za tobą! Jednak większość osób, które znam, zamawiają mnóstwo rzeczy z AlieExpress. Po pierwsze, przywiezienie czegoś z Chin oznacza ogromny ślad węglowy. Po drugie, zastanów się, czy naprawdę chcesz płacić za chińskie podróbki? Czy naprawdę chcesz swoimi pieniędzmi wspierać gospodarkę takiego reżimu?

8. Odpuść sobie baloniki

Organizujesz przyjęcie? Świetnie, ale tym razem nie dmuchaj balonów. Rozumiem, że to klasyczna dekoracja, ale można zrobić całkiem fajne dekoracje z papieru – a to da się ponownie przetworzyć, w przeciwieństwie do balonów, które będą się rozkładać kilkaset lat na wysypisku lub w oceanie.

9. Wybierz autobus zamiast samochodu

Nie mówię, że trzeba tak zawsze – ja też czasem jadę samochodem, ale na co dzień jednak wybieram autobus, pociąg, tramwaj itd. Rozumiem, że to nieco mniej komfortowe, ale bardzo znaczące nie tylko dla powietrza, ale i miasta, które odciążasz (wyobraź sobie, że każdy jeździłby wszędzie autem –  nie dało by się nigdzie dojechać).

10. …po prostu myśl i sprawdzaj

Kolejne ubranie made in China.

Na koniec najprostsza zasada. Myśl. Gdy chcesz coś kupić, sprawdź skąd to jest, jak zostało wyprodukowane. Przede wszystkim upewnij się, że na pewno jest Ci to potrzebne. Może nie potrzebujesz kolejnego kubka albo świeczki, kremu do twarzy, perfum czy koszulki. W domu spójrz nowym okiem na swoje ubrania, kosmetyki, książki, dekoracje – jako na towarzyszy swojego życia (bo tym są, codziennie cię otaczają, zwykle też jakoś wpływają na Ciebie). Doceń to, co masz. Jestem pewna, że nie potrzebujesz już niczego więcej 🙂

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *