Lato w zgodzie z naturą

W końcu mamy lato! Kiedy zaczynają się upalne dni, bardziej jesteśmy skłonni do odpuszczania sobie i leniuchowania 🙂 i to jest super! Lato jest od odpoczywania i wygrzewania się na słońcu.
Namawiam jednak do niezapominania o swoim zdrowiu i środowisku w tym okresie. W tym celu chciałabym wam zaserwować garść porad, jak spędzić przyjemne wakacje, bez obaw, że zaszkodzicie swojemu zdrowiu lub środowisku.


Słoneczny patrol
W lato chcemy się opalać. Przykra prawda jest jednak taka, że opalanie się szkodzi skórze. Ponieważ każdy tylko mówi „opalanie/UV szkodzi skórze”, ale nikt się nie kwapi do pokazania na czym polegają te uszkodzenia, chciałabym wam poniżej wytłumaczyć, o co w sumie chodzi.
DNA to taka cząsteczka, na której zapisana jest nasza informacja genetyczna. Jest ono w każdej komórce ciała i ma jedną właściwą strukturę. W sytuacji, gdy DNA ma inną strukturę (czyli ulegnie mutacji) i nie zostanie to w porę naprawione przez specjalne systemy komórkowe, komórka z takim DNA może się nieskończenie rozmnażać. To, w ogromnym uproszczeniu, jest początkiem procesu powstawania nowotworu. Im więcej będzie takich uszkodzeń (podczas ekspozycji na UV takie zmiany zachodzą w wielu miejscach w każdej z komórek skóry na słońcu), tym mniejsza szansa że komórkowym systemom naprawy uda się ‘odratować’ DNA. Tym większa szansa, że któreś lato skończy się nowotworem skóry.
Jeśli czujecie się przekonani do chronienia się przed promieniami UV, proponuję dwa rozwiązania:

  • kremy z filtrami o dobrym składzie (możecie zerknąć do PiggyPeg – Ania i Monika zrobiły już świetny przegląd tegorocznych pozycji)
  • oleje z SPF

Oleje, które mają sensowne SPF to: olej z nasion dzikiej marchwi (SPF 38-40), olej z kiełków pszenicy (SPF 20) i olej z pestek malin (SPF 28-50). Osobiście używam z nasion dzikiej marchwi 🙂 aplikację zarówno oleju, jak i kremu ponawiamy co ok. 2 godziny. Oczywiście olej należy zawsze nałożyć na twarz zwilżoną np. tonikiem lub hydrolatem. Dodatkowo na słoneczne wakacje zabrałam ze sobą żel z SPF 25 od LovingEco, ponieważ smarowanie olejkiem całego ciała codziennie przez tydzień wymagałoby co najmniej kilku butelek olejku 🙂

Żel z SPF 25 (filtr fizyczny). Odporny na wodę, drobinek złota jest bardzo dużo – zarówno ja, jak i narzeczony się świeciliśmy jak bożonarodzeniowa choinka po aplikacji 😀 jest skuteczny, ale mało wydajny (100 ml żelu starczyło na tydzień codziennego używania na całe ciało dla dwóch osób).


Precz z komarami
W lato dużo przebywamy na dworze, zwykle do późnych godzin. W końcu jest ciepło, prawda? Jednak nie tylko my tak robimy – owady też się wtedy pojawiają. Możemy stosować różne kosmetyki, które chronią nas przed komarami i innymi „kąśliwymi” letnikami – oczywiście najlepiej wybierać te stworzone z naturalnych składników. Ja mogę polecić emulsję Bubble&Co, która świetnie spełnia swoje zadanie.

Emulsja Bubble&Co na komary, bezpieczna dla dzieci.

Jeśli jednak szukacie rozwiązania bardziej w duchu zero-waste, polecam stworzyć własną mieszkankę olejków eterycznych, którą można np. dodać do kominka na olejki albo do balsamu, którym posmarujemy ciało. Olejki na różne owady znajdziecie poniżej – skutecznie odstraszają komary, a niektóre z nich także inne insekty. Pamiętajmy jednak, aby najpierw przetestować, czy dany olejek nie uczula nas lub naszego dziecka.

  • olejek trawy cytrynowej
  • olejek goździkowy
  • olejek paczuli
  • olejek z eukaliptusa cytrynowego
  • olejek rozmarynowy
  • olejek cedrowy
  • olejek lawendowy
  • olejek bazyliowy
  • olejek tymiankowy
  • olejek mięty pieprzowej

Witaj, przygodo!
Lato to synonim wyjazdów i wycieczek. Ja sama uważam, że świat warto zwiedzać 😉 ale najbardziej ekologiczną i ekonomiczną wersją urlopu są wczasy w Polsce. Chciałabym wam zaproponować pięć fantastycznych miejsc, które za niewielkie pieniądze można zwiedzić w Polsce. Posortowałam te miejsca rosnąco wg średniej ceny noclegu (średniej zrobionej przeze mnie). Do każdego z tych miejsc można dojechać PKP.

  1. Rezerwat Jeziora Dobskiego. Jest to jedyna w swoim rodzaju pamiątka po epoce lodowcowej w Polsce, którą można spotkać na Mazurach. Przystanek PKP w Giżycku.
  2. Góry Wałbrzyskie. Do zwiedzenia jest stary zamek piastowski „Grodno”, kąpieli można zażyć w okolicznych jeziorach. Warto zwiedzić rezerwat przyrody Góra Choina. W pobliżu także Góry Sowie. Przystanek PKP w Świdnicy.
  3. Góry Opawskie. To najbardziej wysunięta, mało popularna część Sudetów. Przystanek PKP w Głuchołazach.
  4. Roztocze. Piękna kraina, która wciąż nie jest docesniana. Należy do niej między innymi Zamość, ale także możliwości spacerów na łonie natury są niewyczerpane. Przystanek PKP w Zwierzyńcu.
  5. Dolina Baryczy. Piękne miejsce, w którym nie napotka się wielu turystów. Możliwość wycieczek pieszych i rowerowych. Przystanek PKP w Miliczu.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *