Nowości i pomysły zero waste #1

Cześć 😊! Dziś trochę o nowościach wpisujących się w trend zero waste, które ostatnio zagościły w moim domu oraz o moich własnych pomysłach lub „wynalazkach”, dzięki którym mogę prowadzić swoje domowe gospodarstwo bardziej ekologicznie. Zacznę od nowości.

Kubek bambusowy i bambusowa szczoteczka do zębów

DSC_5006

Nie wiem, jak wy, ale czuję, że bambus to materiał nadający się do wszystkiego. Dziesięć lat temu to była sobie taka drzewiasta roślinka rosnąca w egzotycznych rejonach świata. A dziś z bambusa można zrobić chyba wszystko. Kubek na kawę, szczoteczka do zębów czy tzw. gacie (!) – możecie wykonać z bambusa! Niedługo zaczną robić z tego komputery, silniki do samochodów i rakiety. No, może przesadzam – ale sądzę, że bambus nie raz nas jeszcze zaskoczy.

Kubek z bambusa na kawę ma oczywiście tą zaletę, że jest wielorazowego użytku. Nie przecieka, jest wytrzymały, można go myć w zmywarce i nie parzy w dłoń. Do tego jest ładny. Cóż więcej trzeba? Cena takiego kubka też jest do przeżycia (od 20 do 50zł, mój kosztował 39 – firmy ecoffee cup). Jeśli lubicie pić kawę to polubicie także ten kubek. Polecam!

Szczoteczka do zębów z bambusa jest biodegradowalna i kompostowalna, a więc po 3 miesiącach wrzucamy ją na kompost lub do odpadów bio. Będzie się niewątpliwie długo rozpadać (strzelam że kilka lat), trzeba jednak pamiętać, że plastikowa szczoteczka rozkłada się kilka dekad. Cena takiej szczoteczki (ok. 8-9zł) jest zupełnie w porządku jak dla mnie. Nie rani dziąseł i dobrze domywa zęby. Na zdjęciu szczoteczki dwóch różnych firm – obie są bardzo fajne.

DSC_5003 (2)

Butelka termiczna

Moja jest firmy Rags’y i używam jej codziennie. Doskonale trzyma temperaturę płynu, nie przecieka, jest wytrzymała na upadki i do tego ma taki dizajn, że trudno się nie zachwycić. Jej pojemność to ok.500 ml czyli dokładnie tyle, ile przeciętna plastikowa mała butelka wody. Bardzo polecam – to przydatny, użyteczny produkt.

Orzechy piorące

Tu chciałabym zatrzymać się na chwilę. Miałam wiele obaw co do tego produktu. Owszem, orzechy piorące są kompostowalne, ale saponiny nie są tak łatwe w rozkładzie, do tego te orzechy pochodzą z daleka (a więc mają spory ślad węglowy). Mimo tego chciałam ich spróbować, bo orzechy piorące są tanie i dość ekologiczne – i jestem zadowolona. Aktywuję je zalewając wrzątkiem przed dodaniem do prania (wtedy łatwiej wydzielają saponiny). Pranie jest czyste i plamy schodzą. Jako zapach zawsze dodaję kilkanaście kropel olejku eterycznego do prania, co podbija uczucie świeżości (dodatkowo olejek eteryczny np. z lawendy jest antybakteryjny). Warto wypróbować.

Dla ciekawskich, orzechy piorące (Sapindus mukorossi) pochodzą z Indii/Nepalu i tam też były używane przez wieki jako czynnik piorący/myjący przez mieszkańców uboższych dzielnic czy też wsi, których nie było stać na mydło.

Myjka konopna

Myjka wykonana jest ręcznie na drutach ze sznurka konopnego, a więc jest to produkt w 100% pochodzący z natury. Sprawdza się tak samo dobrze, jak zwykła gąbka do naczyń czy do szorowania umywalki. Zaletę ma jednak taką, że jest kompostowalna (i spokojnie na balkonowy kompostownik można ją wrzucić). Według mnie, dużo wolniej się zużywa (wciąż używam tej samej myjki, podczas gdy normalnie gąbki zużyłabym już dwie). Jak dla mnie – super produkt.

Kubeczek menstruacyjny

Przyznam – byłam sceptyczna. Kubeczek menstruacyjny, jeśli nie wiecie, to taki silikonowy lejek (bez dziurki na wylocie jednak), którego używa się podobnie jak tamponu. Kubeczek, który należy włożyć złożony, otwiera się sam wewnątrz pochwy, umożliwiając zbieranie się krwi wewnątrz silikonowej miseczki. Trzeba go opróżniać co 12 godzin. Jedyne co mogę polecić, to noszenie wkładki – raz nie miałam czasu opróżnić kubeczka na czas i zdarzył mi się niewielki przeciek. Na ogół jednak jestem bardzo zadowolona, to bardzo pewny sposób „radzenia sobie” z miesiączką 😊 nie trzeba ciągle o nim myśleć, nie ma takiego bałaganu. Cieszę się, że się zdecydowałam.

A teraz czas na kilka fajnych pomysłów, które pozwalają mi na bardziej ekologiczne prowadzenie domu!

Woreczki ze starej firanki

20180914_200126-1178323639.jpg

Pokazywałam je już na Instagramie, ale na blogu ich jeszcze nie było 😊 ich wykonanie jest banalnie proste.

Bierzemy starą firankę. Wycinamy z niej dwa identyczne kwadraty lub prostokąty wielkości trochę większej książki (rozmiar woreczków można samemu wybrać, ja polecam metodę z książką, bo łatwiej wyciąć równe kształty). Zszywamy trzy z czterech boków razem – na maszynie albo ściegiem obrzucającym skośnym. Następnie do niezszytych brzegów przykładamy długi sznureczek lub wstążkę i zawijamy na raz (tak jak na zdjęciu). Brzeg przyszywamy na okrętkę lub na maszynie do woreczka. Uważamy, żeby nie przyszyć wstążki 😊

DSC_5010

Uszycie woreczka zajmuje ok. godzinę. Ja mam 5 woreczków i tyle mi wystarcza 😊

Do tych woreczków wkładamy warzywa, owoce i pieczywo w markecie – zamiast do plastikowego woreczka. Kasjerzy i kasjerki nie mają problemu z ważeniem czy wbijaniem na kasę tak spakowanych produktów.

Waciki ze starej poszewki

Waciki są jeszcze prostsze niż woreczki. Wycinamy krążki ze starej ścierki, prześcieradła czy poszewki. Obszywamy je naokoło ściegiem dzierganym i parzymy we wrzątku minimum 30 minut (gotujemy je). Tak odkażone waciki są gotowe do użytku. Warto je prać we wielorazowym woreczku, żeby pralka ich nie zjadła 😉

DSC_5009

UWAGA! Jeśli nie chcecie niczego szyć – możecie także kupić waciki i woreczki na www.wielorazowka.pl.

Domowe środki do sprzątania

Chcąc być bardziej zero waste i eko (…logiczna/nomiczna), porzuciłam pomysł zakupywania chemii domowej (pozostałam jedynie przy płynie do podłóg i do naczyń). Do szorowania łazienki i kuchni używam teraz tylko octu spirytusowego i sody oczyszczonej. Soda ułatwia usuwanie plam i brudu, a ocet – usuwa kamień i reaguje z sodą, pieniąc się i ułatwiając czyszczenie. To tani i ekologiczny sposób na wyczyszczenie każdej powierzchni, która ma kontakt z wodą w codziennym użytku.

Doniczki ze starych opakowań

Czy muszę to tłumaczyć? Chyba zdjęcie wystarczy za wszystkie słowa. W roli głównej butelka PET po smoothie.

DSC_5007

To już wszystko na dziś. Dajcie znać, co nowego u was pojawiło się #zerowaste – i do usłyszenia niebawem! 😊

3 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *