Zdrowe odżywianie to wyzwanie #1 – czyli z czym się trzeba liczyć przechodząc na zdrową dietę, wrażenia z łódzkiego eko-ryneczku oraz przepis na sałatkę z quinoa

Cześć wszystkim 😊 Dziś post o zdrowym odżywianiu! Będzie to cykl składający się z kilku części. W pierwszej – dzisiejszej – przedstawię wam trudności, jakie aktualnie może sprawiać zdrowe odżywianie się (takie naprawdę zdrowe, oparte na organicznym jedzeniu). Opowiem też o swoich wrażeniach po pierwszej wycieczce na łódzki rynek, który oferuje wyłącznie organiczne produkty (EkoTarg – są takie miejsca też w innych dużych miastach), a także podzielę się z wami swoim przepisem na pyszną sałatkę z komosą ryżową. W następnych częściach „Zdrowe odżywianie to wyzwanie” pojawią się triki i porady, które można stosować, jak oszczędzać na zdrowej diecie, przepisy, sprawdzone restauracje, recenzje książek będących w tym temacie itd. Opieram się tu na swojej wiedzy, naukowych badaniach, ale także odczuciach własnych względem niektórych poglądów i na swoim doświadczeniu.

Jakie problemy napotkacie chcąc zacząć jeść naprawdę zdrowo?

  1. Koszta

Koszt waszej diety wzrośnie, o ile wcześniej nie spożywaliście codziennie fast-foodów. Jeśli wcześniej jedliście biały chleb z najtańszym serem i delmą, to przerzucenie się na chleb orkiszowy i masło klarowane z plasterkami awokado będzie jednak dość kosztowne. Są jednak triki na oszczędzenie grosza nawet w takiej sytuacji (opowiem o nich na blogu niebawem).

  1. Dostępność produktów

Domyślacie się na pewno, że gama produktów bio jest dużo węższa niż tych nieorganicznych, w dodatku nie wszędzie można je dostać. Dla mnie też często problemem jest to, że w małych sklepach/na ryneczku nie można płacić kartą (a wiadomo, pensję dostaję przelewem na konto).

  1. Niewygodne zakupy

Z punktem 2. wiąże się problem komfortu w robieniu zakupów. Okazuje się nagle, że po każdy produkt trzeba iść do innego sklepu, niektóre można dostać tylko przez internet albo też są w sprzedaży w naszym mieście jedynie raz w tygodniu.

Jednak, jeśli chcecie w łatwy i całkiem niedrogi sposób, do tego w JEDNYM miejscu kupować wszystkie produkty organiczne – polecam sklep Frisco.pl! Oszczędzacie czas i nie wydajecie więcej, a produkty same przyjeżdżają pod wasze drzwi.

  1. Nietrwałość

To dość oczywiste, ale produkty zdrowe i organiczne psują się dużo szybciej niż nieorganiczne. Trzeba przez to dużo częściej robić zakupy, co może się okazać trudne i czasochłonne, tym bardziej jeśli mieszkacie daleko od sklepów.

  1. Czas gotowania

Tu wszystko zależy od człowieka, ale w moim przypadku to był lekki szok: odżywiając się niezdrowo na przygotowanie posiłków traciłam – może – godzinę dziennie. Teraz muszę w kuchni spędzić przynajmniej 2.5 godziny, ponieważ nie spożywam już łatwych posiłków, gotowych do odgrzania – sama przyrządzam każdy z 5 posiłków na cały dzień.

  1. Inne smaki

Zdrowe jedzenie oznacza bycie gotowym na nowe smaki, które często znacznie się różnią od sfałszowanych smaków produktów przetworzonych. Brak wzmacniaczy smaku szybko da się odczuć, wystarczy jednak nauczyć się pracować z ziołami, żeby nadać zdrowym potrawom smak.

  1. Sezonowość produktów

Zdrowe jedzenie to sezonowe jedzenie, czyli w styczniu nie uświadczymy truskawek i borówek. Teoretycznie odradza się również jedzenie mrożonek warzyw, ponieważ mają dużo mniej wartości odżywczych takich jak witaminy i sole mineralne, jednak wydaje mi się, że można tu uczynić wyjątek. Ja często mrożę warzywa i owoce kupione w sezonie na później. Warto mieć jednak na uwadze, że odżywiając się zdrowo powinniśmy głównie jeść produkty z danego sezonu, a także z obszarów geograficznych nam najbliższych (czyli mieszkając w Polsce jemy głównie kaszę, a nie ryż, raczej witaminy C szukamy w burakach, a nie w limonce itd).

  1. Oporny partner lub rodzina

Może się zdarzyć, a nawet zdarzy się na pewno, że wasza rodzina lub partner/partnerka nie będą chcieli przerzucać się na zdrowe, ekologiczne jedzenie. Być może będzie chodziło o koszta, o niezrozumienie, o „na coś trzeba umrzeć”. Musicie się liczyć z tym, że to nie będzie prosta walka.

EkoTarg w Łodzi – moje wrażenia

20180728_112357

EkoTarg jest organizowany raz w tygodniu w soboty na OFFie na Piotrkowskiej (od 9:30 do 15). Jest mało stoisk, ale mimo tego duży wybór produktów: masa warzyw, owoców, przetworów, wypieków. Jest duży wybór miodów i domowych chlebków, a także cała gama produktów z mleka koziego.

Jeśli chodzi o cenę, to są dość wysokie, jednak uważam, że produkty są warte ceny 😊
jogurt kozi (słoik) – 12 zł
wiejski twarożek z awokado, ostropestem i ekologicznym olejem z konopii (słoik) – 20 zł
mniejszy słoik miodu – 20 zł
chlebek – 8 zł

Za 2 cukinie, 2 cebule, pół kilo węgierek i pół kilo borówek zapłaciłam 18 zł.

Na pewno jeszcze wrócę na EkoTarg 😊

Przepis – prosta sałatka z quinoa

20180726_203407.jpg

Na 6 osób:

– ¾ szklanki quinoa
– 2 brokuły
– opakowanie pomidorków koktajlowych
– czerwona cebula
– opakowanie tofu (może być wędzone)
– oliwa, sól, pieprz
– sok z połowy limonki

Quinoa opłukać i ugotować (z dodatkiem soli gotujemy przez 15-20 min od wrzenia). Pomidorki pokroić na ćwiartki, tofu na drobną kostkę. Brokuły zblanszować, ew. ugotować na parze. Cebulkę pokroić w piórka. Wszystkie składniki razem wymieszać, następnie dodać łyżkę lub dwie oliwy, soku z limonki oraz soli i pieprzu do smaku. Smacznego 😊

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *