O co chodzi z adaptogenami

O co chodzi z adaptogenami

Cześć! Dziś biorę pod lupę temat adaptogenów. Będę pisać zwięźle i opierać się na faktach oraz przedstawię wam własne obserwacje (zażywam adaptogeny od dwóch tygodni).

Adaptogeny – co to jest?

Adaptogeny związki chemiczne w roślinach, które nadają tym roślinom wysoką odporność na stres środowiskowy – to jest najprostsza definicja jaką umiałam napisać. Te rośliny dzięki temu mają nie tylko dużo odporność na stres, ale ogółem ich adaptacja w nowych warunkach jest dużo szybsza i lepsza. Uznano więc, że warto te rośliny wykorzystać, bo nadadzą one człowiekowi, który je spożywa, takiej samej odporności na stres itd.

Początkowo podchodziłam sceptycznie do adaptogenów, uznałam że to kolejna bujda z dziedziny medycyny alternatywnej. Przyznaję ze wstydem, że wówczas nawet nie sprawdziłam, czy są jakieś badania na ten temat. Dopiero niedawno wróciłam do tego zagadnienia, widząc u Natalki z @nathsiw adaptogeny. Zaczęłam czytać różne badania, prowadzone przez różne ośrodki badawcze i instytuty. Zdecydowana większość potwierdzała, że adaptogeny faktycznie poprawiają metabolizm, wspierają system odpornościowy itd. Potem dotarłam gdzieś do informacji, że siemię lniane uznawane jest za roślinę adaptogenną, a to zgadzało się z wiedzą, jaką wyniosłam ze studiów. To pozwoliło mi uwierzyć trochę bardziej w możliwości adaptogenów.

Adaptogeny – test

Postanowiłam przetestować adaptogeny firmy Zojo, aby wiedzieć, czy one faktycznie działają. Wybrałam „The Supergreens formula” – oto jak brzmi opis produktu na stronie producenta:

Poczuj moc płynącą z zieleni! Formuła Supergreens to doskonała mieszanka zielonych roślin o działaniu oczyszczającym. Składniki tego eliksiru wspomagają poprawne funkcjonowanie systemu odpornościowego i trawiennego.

Używałam tych adaptogenów codziennie przez dwa tygodnie (za wyjątkiem jednego dnia) i powiem szczerze, że nie widzę zbytnio różnicy. Mój układ trawienny działa, jak działał, ale za to kiedy wszyscy byli chorzy w pracy, ja się nie zaraziłam i mimo, że zaczęłam mieć objawy przeziębienia, to przeszły w ciągu doby. Nie wiem jednak czy mogę to przypisać adaptogenom – jednocześnie suplementuję probiotyki, witaminę D3 i witaminy z grupy B.

Jest jeszcze inna, tym razem polska firma produkująca adaptogeny – Mother’s Protect – i ich produkty przetestuję w następnej kolejności. Dam wam znać czy się sprawdziły na InstaStory.

Jeśli będziecie zainteresowani badaniami nt.adaptogenów, które czytałam – dajcie mi znać mailowo. Do usłyszenia!

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *